• Wpisów:296
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:19 531 / 1436 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
,,Musisz się nauczyć mieć w du... ludzi, którzy najpierw rujnują ci życie, a później znowu chcą w nim być."
 

 
,,I co z tego, że nie każdy rozumie Twoją drogę. Jesteś tu po to by żyć swoim życiem, a nie po to by wszyscy rozumieli."
 

 
...Pack your bags and we can chase the sunset!...
 

 
Życie jest do d...
 

 
,,Jest ona bardzo uciążliwa i nikt nie lubi, kiedy w okolicach wargi pojawia się paskudny i bolący wyprysk. To opryszczka – efekt działania wirusa HSV-1 (Herpes simplex virus) i, jak pokazują badania, nosicielem tego wirusa jest co trzeci Polak.

Do zakażenia dochodzi najczęściej w dzieciństwie. Każda osoba, u której chociaż raz pojawiła się ta nieprzyjemna dolegliwość, jest jej nosicielem aż do końca życia. Niektórzy przechodzą ten stan zupełnie bezobjawowo, u innych zaś, niestety, w stanach obniżonej odporności opryszczka się ujawnia, zazwyczaj na ustach.

Mam wirusa opryszczki.
Czy powinnam jeść dużo produktów białkowych?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta: tak, produkty białkowe zawierające lizynę będą pomocne w leczeniu objawów opryszczki. Jednak to nie ilość produktów białkowych ma znaczenie, ale obecność w nich aminokwasu o nazwie lizyna.

Niektóre z aminokwasów organizm potrafi wytwarzać sam, niektórych zaś nie. Grupę aminokwasów, które należy dostarczać wraz z pożywieniem, ponieważ organizm nie potrafi ich wytwarzać, nazywamy aminokwasami egzogennymi. Do grupy tej należy m.in. lizyna – aminokwas bardzo pomocny w leczeniu objawów opryszczki.

Z kilkuset aminokwasów występujących w naturze dwadzieścia jest niezbędnych do tworzenia białka, a tylko kilka z nich może być wytwarzanych przez organizm. Pozostałe aminokwasy nazywane są aminokwasami „niezbędnymi”, ponieważ ludzie muszą je spożywać wraz z pożywieniem, aby zachować zdrowie.

Niedobory aminokwasów powodują degradację komórek i mogą prowadzić do wielu poważnych problemów zdrowotnych, dlatego ważne jest to, aby dostarczać ich wystarczająco dużo w diecie.

Najczęściej mamy do czynienia z niedoborem lizyny i glutaminy.

Czy spożywanie lizyny jest skuteczne w przypadku obecności wirusa opryszczki?

Ze względu na to, że większość osób, które używają lizyny do leczenia opryszczki, oceniała ją jako bardzo skuteczną, skutecznością lizyny w zwalczaniu opryszczki zajęli się naukowcy.

Niektóre badania potwierdziły, że lizyna może pomóc w zmniejszeniu liczby wybuchów HSV czyli pojawiania się wyprysków, podczas gdy inne badania dowodzą, że wypryski pojawiają się z tą samą częstotliwością, ale trwają krócej.

Eksperci na ogół zgadzają się, że lizyna prawdopodobnie całkowicie nie powstrzyma pojawiania się wyprysków, ale może pomóc w zmniejszeniu ich nasilenia i / lub jej częstotliwości.

Sposób, w jaki lizyna zwalcza opryszczkę, nie jest całkowicie jasny. Prawdopodobnie chodzi o antagonistyczne działanie lizyny względem argininy (te dwa aminokwasy działają przeciwko sobie). Ponieważ arginina zwiększa szybkość namnażania się wirusa opryszczki, a duże ilości lizyny zmniejszają aktywność argininy, być może mamy odpowiedź.

Jak jeszcze lizyna wspomaga zdrowie?

Jako naturalny środek zwalczający wiele chorób, lizyna działa na różne sposoby:

Dla osób aktywnych ważną informacją jest to, że lizyna pełni istotną rolę w tworzeniu karnityny, która przekształca kwasy tłuszczowe w energię.

Dla osób zagrożonych osteoporozą dobra wiadomość jest taka, że lizyna odgrywa istotną rolę w absorpcji wapnia.

Kobietom, które chcą mieć jędrną skórę w każdym wieku lizyna pomaga organizmowi tworzyć kolagen, który pomaga we wzroście i utrzymaniu kości i tkanki łącznej."
 

 
,,od niedawna cały świat zachwyca się wspaniałymi owocami aronii. Swoją sławę zawdzięczają one przede wszystkim bardzo wysokiej zawartości polifenoli i innych przeciwutleniaczy.

Owoce aronii zawierają ich bowiem pięć razy więcej niż owoce żurawiny i kilka razy więcej niż jagody borówki czarnej.

Przeciwutleniacze neutralizują wolne rodniki – toksyczne dla nas cząsteczki, które powstają w wyniku naturalnych procesów zachodzących w ludzkim organizmie, takich jak oddychanie, jedzenie czy wysiłek fizyczny.

Zanieczyszczenie środowiska, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, a także stres – wszystko to niszczy zdolność naszego organizmu do obrony przed wolnymi rodnikami i doprowadza do ich nadmiaru.

Gdy wytwarzamy zbyt wiele wolnych rodników, zaburzają one funkcjonowanie całego organizmu. W wyniku ich nadmiaru może dojść do przedwczesnego starzenia, plam na skórze, pogorszenia wzroku, demencji, przewlekłego zmęczenia, a nawet do powstania nowotworów i do chorób układu krążenia.

Tyle dobrodziejstw w tak niewielkich owocach

Aby pomóc swojemu organizmowi ograniczyć przyspieszone starzenie się komórek, warto spożywać produkty bogate w antyoksydanty (przeciwutleniacze), a szczególnie warto docenić aronię, która zawiera ich wyjątkowo dużo. Są to owoce, które rosną w naszym klimacie, są łatwo dostępne i choćby z tego powodu szkoda byłoby ich nie wykorzystać dla poprawy stanu zdrowia.

Pozytywnych skutków spożywania aronii jest tak wiele, że byłoby trudno omówić je wszystkie w jednym artykule. Dziś wspomnę tylko, że wyniki badań naukowych wskazują na to, że te owoce to bardzo interesująca terapia uzupełniająca leczenie zespołu metabolicznego i powiązanych z nim chorób. Dzięki aronii u osób z zespołem metabolicznym udaje się obniżyć w sposób naturalny poziom cholesterolu i triglicerydów, a także normalizować poziom glukozy, zmniejszając insulinooporność.

Zawarte w aronii antocyjany przeciwdziałają również szkodliwemu wpływu wolnych rodników na ściany naczyń krwionośnych, a także ograniczają powstawanie zakrzepów krwi, co ma ogromnie korzystny wpływ na układ krążenia i zapobieganie procesom miażdżycowym.

Antocyjany poprawiają również mikrokrążenie – co ma duże znaczenie zarówno w przypadku zapobiegania pogorszeniu się z wiekiem zarówno sprawności narządu wzroku, jak również wyników procesu uczenia się i zapamiętywania.

Zawarte w aronii przeciwutleniacze zmniejszają ryzyko chorób neurodegeneracyjnych oraz nowotworów. Badania na myszach pokazały, że w grupie otrzymującej polifenole rozwinęło się mniej nowotworów, mniej było też przerzutów mimo kancerogennej diety.

Gdy dla Ciebie są zbyt cierpkie

Jeżeli jeszcze nie spożywasz aronii, najwyższy czas zacząć. Aby korzystać z dobrodziejstw aronii można spożywać całe owoce lub pić sok, jednak mają one cierpki smak i nie każdy go dobrze toleruje.

A jeśli myślisz o dodawaniu ich do ciast albo o dżemie z aronii, pamiętaj, że cukier w dużej mierze niweczy dobroczynny wpływ aronii na zdrowie.

Dlatego warto przyjrzeć się bliżej innej formie korzystania z dobrodziejstwa tych cudownych owoców. Tym bardziej, że przynosi ona dla zdrowia też wiele innych korzyści. Tą formą jest błonnik ze skórki i miąższu aronii, zawierający to, co najcenniejsze w tych owocach, a jednocześnie wspierający prawidłowe funkcjonowanie żołądka i jelit.

Szczególnie cenny jest błonnik uzyskany w wyniku zmikronizowania, zamiast mielenia owoców. Można go kupić w kapsułkach, które są bardzo wygodną formą, gdyż są pozbawione cierpkiego smaku tego superowocu."
 

 
,,to informacje, o których nie można nawet teraz, w tym wyjątkowo trudnym czasie zapominać: liczba zgonów spowodowanych chorobami układu sercowo-naczyniowego z roku na rok wzrasta.

A przecież na prawidłowe działanie serca niebagatelny wpływ ma nasz styl życia, przede wszystkim odpowiednia dieta, bogata między innymi w jeden ważny dla serca pierwiastek. I chociaż jest on niezbędny do ponad 300 reakcji, coraz więcej osób odczuwa jego niedobory. I jak pokazują badania – w każdym przedziale wiekowym.

To magnez.

Istnieje silne powiązanie pomiędzy brakiem magnezu a zapaleniem mięśnia sercowego, zawałem czy nadciśnieniem tętniczym.

Twoje serce będzie biło miarowo i równomiernie, jeśli codziennie dostarczysz organizmowi odpowiednie dawki magnezu. Zapotrzebowanie na magnez wzrasta, jeśli na przykład żyjesz w przewlekłym stresie czy często bierzesz antybiotyki.

Zaskakujący związek między flawanolami a zmniejszeniem ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego

Wyniki badania opublikowanego w czasopiśmie "British Journal of Nutrition" (BJN) wskazują, że spożycie flawanoli znajdujących się w kakaowcu poprawia funkcjonowanie układu krążenia i zmniejsza obciążenie serca, które obserwuje się wraz ze starzeniem.

Badanie FLAVIOLA, wraz z powiązanym z nim badaniem opublikowanym w czasopiśmie Age, to pierwsze badanie poświęcone wpływowi spożycia flawanoli z kakaowca u zdrowych osób z grupy małego ryzyka sercowo-naczyniowego.

Badanie przeprowadzono u 100 zdrowych kobiet i mężczyzn w wieku 35–60 lat. Uczestnicy zostali losowo przydzieleni do jednej z dwóch grup: jedna spożywała napój zawierający flawanole (450 mg), druga zaś napój niezawierający flawanoli. Napoje przyjmowano 2 razy dziennie przez 4 tygodnie. W badanych grupach oceniono takie parametry, jak rozszerzalność i sztywność naczyń krwionośnych, ciśnienie tętnicze i stężenie cholesterolu. Okazało się, że spożycie flawanoli znacznie poprawia parametry układu sercowo-naczyniowego. W celu oszacowania ryzyka sercowo-naczyniowego posłużono się skalą Framinghan.

Okazało się, że...

flawanole zawarte w kakaowcu zmniejszają
10-letnie ryzyko zachorowania na choroby układu
sercowo-naczyniowego aż o 22%

Co jeszcze powinieneś wiedzieć o ziarnach kakaowca?

1. Poprawiają nastrój i zmniejszają skutki życia w długotrwałym stresie

Przewlekły stres jest jak cichy zabójca. Niestety, tempo naszego życia sprzyja przewlekłej ekspozycji na stres, który zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na wrzody, nowotwory czy choroby układu krążenia.

Kult kakaowca rozwinęli Majowie. Wszystkie związane z nim rytuały przejęli Aztekowie, dla których zwyczaj nasion kakaowca stał się częścią obrzędów i świąt religijnych. Spożywano je, ponieważ zwiększały wytrzymałość i zwalczały zmęczenie.

Nowoczesne badania potwierdzają, że kakaowiec łagodzi stres, dzięki zawartości serotoniny, dopaminy i fenyloetyloaminy. Dodatkowo obecność cynku, selenu i magnezu zwiększają wydzielanie endorfin, czyli hormonów szczęścia. Dlatego spożywanie nasion kakaowca obniża odczuwany poziom stresu, napięcia nerwowego i wprawia w pozytywny nastrój.

2. Poprawiają pamięć i koncentrację

Już niewielka ilość ziaren kakaowca może zapobiec kryzysowi produktywności w ciągu dnia, skutecznie poprawiając czujność i koncentrację. Jeśli będą spożywane z dodatkiem zielonej herbaty, dzięki zawartej w niej L-teaninie, dodatkowo obniża ciśnienie krwi.

3. Pomagają zachować ostrość widzenia

Naukowcy z University of the Incarnate Word w Teksasie opublikowali wyniki swoich badań, które jasno wskazują, że spożywanie nawet małych ilości gorzkiej czekolady korzystnie wpływa na lepszą ostrość i kontrast widzenia. Zawarte w ziarnach kakaowca flawanole zwiększają przepływ krwi do siatkówki, nerwów wzrokowych lub kory mózgowej.

4. Zwiększają libido, poprawiają jakość życia intymnego

W ziarnach kakaowca znajduje się cenna fenyloetyloamina, zwana narkotykiem miłości. To właśnie ta substancja pozwala intensywniej przeżywać orgazm. Fenyloetyloamina pod tym względem działa silniej niż tzw. hormon szczęścia, czyli dopamina.

Poznaj mało znany sekret dobrego zdrowia

Wiele osób utożsamia kakaowiec i czekoladę. To poważny błąd. Czekolada, mimo że zawiera sproszkowane ziarna kakaowca (kakao), nie jest prozdrowotna - zawiera zbyt dużo cukru, a takze mleka i tłuszczu. Na szczęście jest inne rozwiązanie.

Możesz jeść smacznie i zdrowo, cieszyć się czekoladowym smakiem i... dbać o sylwetkę.

Jak to możliwe? O tym już za chwilę...

Ale najpierw - to bardzo ważne: nie wiem, czy wiesz, ale zdrowie zaczyna się w jelitach… To właśnie tam zachodzą procesy, które odpowiadają za odporność, tycie, a nawet za depresję. Bez dobrze funkcjonujących, oczyszczonych jelit trudno będzie Ci zachować zdrowie. Przeciętny Polak spożywa około 10 g błonnika – naturalnego składnika roślin, który znakomicie poprawia funkcjonowanie jelit. A to za mało, żeby być zdrowym.

Zbyt mała ilość błonnika w pożywieniu sprzyja powstawaniu otyłości, nowotworów czy chorób układu sercowo-naczyniowego. Dlatego, aby zachować zdrowie, trzeba spożywać co najmniej 20 g błonnika (jeśli zależy Ci, by szybciej schudnąć – nawet do 40 g).

Błonnik zawiera dwie frakcje włókien – jedną rozpuszczalną i jedną nierozpuszczalną. Rozpuszczalna frakcja błonnika daje poczucie sytości, zmniejsza uczucie głodu i… apetyt. Nierozpuszczalna frakcja błonnika oczyszcza jelita, zmniejsza poziom cholesterolu i poprawia wchłanianie substancji odżywczych.

Wyjątkowymi właściwościami charakteryzuje się mikronizowany błonnik z łuski kakaowca. Ponieważ pochodzi z nieprzetworzonej łuski, zawiera wszystko to, co w ziarnie kakaowca najcenniejsze – przy jednocześnie niskiej zawartości tłuszczu i węglowodanów.

To prawdopodobnie jedyny taki błonnik, który dobrze smakuje i obłędnie pachnie, a wyglądem niczym nie odróżnia się od kakao.

Jest przy tym bardzo smaczny i ma wiele zastosowań kulinarnych. Przede wszystkim jest jednak bardzo mało kaloryczny – ma mniej niż 5 kcal w porcji. Dlatego z powodzeniem możesz dodawać go do wielu różnych potraw - serków, naleśników, ciast (zamiast mąki) - oraz napojów np. jogurtów, kawy."
 

 
,,Istnieje naturalny sposób na przywrócenie mineralnej gęstości kości (BMD), wolny od negatywnych działań niepożądanych leków.

A środek ten najpewniej masz już teraz w swojej szafce kuchennej.

Zagotuj trochę wody, ponieważ w jednym z badań stwierdzono, że picie herbaty może zwiększyć BMD oraz obniżyć ryzyko złamań kości.

Badacze ocenili 16 badań obserwacyjnych obejmujących łącznie niemal 140 000 ludzi, którzy analizowali powiązania pomiędzy piciem herbaty a BMD – była to pierwsza "metaanaliza" dotycząca tego tematu.

Po przeanalizowaniu danych badacze doszli do wniosku, że popijanie tego znanego od wieków napoju faktycznie prowadziło do podwyższenia gęstości kości.

Dowody były obiecujące również w przypadku złamań.

Po odrzuceniu dwóch skrajnych badań analiza pokazała, że u osób pijących herbatę ryzyko złamania kości może spaść o 23%.

Obserwacje te są zbliżone do wyników wcześniejszych badań, które pokazały, że picie minimum trzech filiżanek herbaty dziennie może zmniejszyć o jedną trzecią ryzyko poważnych złamań kości.

Zatem jeżeli chcesz, by Twoje kości były mocniejsze od delikatnej porcelanowej filiżanki do herbaty, pij znajdujący się w niej napój!

A jeżeli jeszcze nie zdecydowałeś, którą herbatę wybrać, wybierz zieloną.

Zielona herbata zawiera bardzo duże ilości polifenoli – roślinnych substancji odżywczych, które wpływają na strukturę kości

Herbata oolong również ma dużą zawartość polifenoli, najmniej tych silnych związków zawiera czarna herbata.

Nie jest jeszcze do końca jasne, jaki jest mechanizm działania polifenoli, ale mogą odgrywać różne role w organizmie – w tym wzmacniać komórki tworzące kości i hamować działanie komórek, które je rozkładają.

Do innych źródeł bogatych w wapń należą pokarmy diety paleo, jak ryby, brokuły, warzywa liściaste i migdały.

Ponieważ wapń nie może działać samodzielnie, dla mocnych kości powinieneś również zapewnić duże ilości magnezu oraz witamin D i K.

I nie bój się wyjść na zewnątrz i zacząć się ruszać – ponieważ regularne ćwiczenia również zwalczają osteoporozę."
 

 
Niedawno przeczytałam trochę stron ,, Dziennika Bridget Jones" i humor mi się poprawił))
 

 
Wszystkie znaki na niebie i na ziemi mówią, żebym się stąd wynosiła


...wynieść się i odzyskać równowagę..
 

 
Czarny dzień - kiepski humor.
Powtórka z ,, rozrywki". Może jutro będzie lepiej.
 

 
Jak wygląda życie bez Ciebie?
Okropnie.




Śniłeś mi się. Chciałeś ze mną być.
 

 
Stwórz plan i konsekwentnie go realizuj. Stwórz plan tego co chcesz zrobić, a później do dzieła.
 

 
Wykorzystaj każdą szansę, którą daje Ci życie żeby zmienić to co chcesz zmienić. Wiem o czym mówię.
 

 
,,W PEWNYM MOMENCIE BYć MOŻE ZDASZ SOBIE SPRAWĘ, ŻE WYROSŁEŚ PONAD SWOJE ŚRODOWISKO. STAŁO SIĘ ONO MNIEJSZE NIŻ TWOJE AMBICJE I TERAZ OGRANICZA TWÓJ DALSZY ROZWÓJ. ODEJDŹ, SPRÓBUJ CZEGOŚ WIĘKSZEGO.''
Święte słowa. Musisz chociaż spróbować. Bo jak się odważysz to napewno nie będziesz żałował.
 

 
Dzisiaj słońce cały czas świeci. Ale nie jest za ciepło. Jest poniżej piętnastu stopni, ale i tak jest dobrze
 

 
W tym poście chcę poruszyć kwestię pandemii. Proszę noście maseczki (przepisowo, maseczka ma być na nosie i na ustach) i stosujcie się do wszystkich obostrzeń, zakazów itd. Bo przecież nikt nie chce męczyć się przez pandemię, covid jeszcze np. 5 lat... Może teraz przesadziłam pisząc 5 lat, ale... Zastanówcie się co robicie, co się dzieje... Jak to się dzieje, że jest coraz gorzej... Część winy ponosi społeczeństwo. Nie tylko służba zdrowia czy rząd.
 

 
Zatruwasz mi życie Ty ha...ie!!!!
 

 
Zawsze idź swoją drogą.